Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   15
                    

Grzegorz "Gregorious" Kozak

PRODUCENT: Apeiron    DYSTRYBUTOR: -   GATUNEK: strategiczne / taktyczna   WWW: http://int.games.1c.ru/e5/
Taktyczne gry wojenne, to bardzo popularny wśród graczy gatunek. Ponieważ są chętni na takie tytuły, to i twórcy o nich nie zapominają. Co jakiś czas na rynku pojawia się kolejny tytuł, który ma ambicje zdeklasować poprzedników. Niestety, pomimo długoletniej historii tego gatunku, autorzy powielają błędy, a także wymyślają całkiem nowe udziwnienia.



    Powyższy wstęp nie należy do optymistycznych, ale tak to już bywa, że chcąc być oryginalnym wpada się w pułapkę niepotrzebnych dodatków, które jedynie komplikują rozgrywkę. Jak będzie w przypadku Brigade E5: New Jagged Union? Tego jeszcze nie wiem, ale postaram się przybliżyć, to, czym twórcy chcą zdobyć portfele graczy.



    Tytuł jest dość skomplikowany, ale zawiera magiczne słowo „jagged”. Pierwszym skojarzeniem powinna być tu seria Jagged Alliance, która należy do elity taktycznych gier wojennych. Oczywiście twórcy odżegnują się od wszelkich podobieństw ich produkcji do tej serii czy innych tego typu gier. Jednak nie jest możliwym stworzenie czegoś całkowicie innego, nowego. Pewne wspólne cechy musza pozostać, które mogą ulec ulepszeniu lub modyfikacji. Nie przekreśla to w żadnym wypadku wprowadzania nowych rozwiązań w zakresie konkretnych elementów gry.
     Przyjdzie nam poprowadzić do boju grupę najemników, a więc musimy przenieść się w miejsce, gdzie ich umiejętności są przydatne. Będzie to tym razem niewielkie, leżące gdzieś w tropikach państewko Palinero. Odbył się tam zamach stanu i widmo wojny domowej staje się coraz bardziej realne. Chaos się pogłębia, a wewnętrzne walki pchają Palinero ku całkowitej anarchii. Takie miejsca działają jak magnes na najemników i nie inaczej będzie w tym przypadku. Gracz stanie na czele elitarnej ich grupy, którą skompletuje spośród 30 chętnych zawodowców. Nie jest ich zatrzęsienie, więc i cena za oferowane usługi nie będzie należeć do najniższych. Szczęśliwie jest wersja dla oszczędnych – można werbować podwładnych wśród mieszkańców. Wszystko zależy od naszej taktyki.



    Gdy skompletujemy drużynę, przyjdzie czas wybrać ścieżkę, którą będziemy podążać podczas gry. Możemy opowiedzieć się za jedną bądź drugą stroną konfliktu lub po prostu działać na własną rękę. Oczywiście nie zostajemy przywiązani do naszego wyboru na stałe. Kiedy stwierdzimy, że zmieniliśmy zdanie, bez problemu zmienimy stronę konfliktu. Również, jeżeli chodzi o warstwę fabularną, gracz prócz głównych celów będzie mógł wykonywać wiele zadań pobocznych. Poruszanie po mapie nie zostanie niczym ograniczone i wymuszone. Otrzymujemy ogromną swobodę w tej kwestii. Gdzie zechcemy tam się udamy. Aby walki nie były monotonne, mapy będą generowane losowo (prócz lokacji stałych).
    Najważniejszym elementem gier taktycznych jest system walki. Ponieważ potrzeba czasu na planowanie akcji, najlepiej sprawdza się walka turowa, choć można mieć do niej pewne zastrzeżenia. Z tego powodu autorzy szukają nowych, bardziej naturalnych i wygodnych rozwiązań. W Brigade E5: New Jagged Union natkniemy się na skrót SPM. Te tajemnicze literki są skrótem od Smart Pause System, czy systemu inteligentnej pauzy. Brzmi to dość tajemniczo, ale miejmy nadzieje, że sprawdzi się w praniu. Cechą charakterystyczną SPM ma być odejście od klasycznych punktów akcji (Jagged Alliance, Fallout Tactics, X-Com) na rzecz wykorzystania cech postaci, które wpłyną na czas, jaki jest potrzebny na wykonanie danej czynności. Współczynniki naszych najemników będą również rzutowały na ich zachowanie i możliwości na polu walki. Nawet cechy fizyczne nie pozostaną bez wpływu na postać, nie będą one jedynie kosmetyką. Wpłynie to na realność zachowań w czasie walki, tak u postaci przez nas kontrolowanych, jak również, z wykorzystaniem rozbudowanej SI, u naszych wrogów.



    Jak na porządną grę wojenną przystało, nie może zabraknąć wszelkiego rodzaju broni i innego typu ekwipunku. Autorzy zapowiadają umieszczenie ponad 100 typów broni, a także amunicji, kamizelek, sprzętu do ulepszania naszych zabawek, granatów oraz innych elementów uzbrojenia. Taka ilość powinna zaspokoić najbardziej wybrednych. Dodam, że modele umieszczone w grze odpowiadają temu, co możemy „spotkać” na żywo, a także uwzględnia broń będącą w fazie projektów. Jednak nawet taka ilość zabawek nie zrekompensuje beznadziejnych charakterystyk broni. Szczęśliwie tak, jak modele są prawdziwe, również ich parametry mają odpowiadać rzeczywistości.
     Gdy rzucimy okiem na obrazki z gry, nie musimy się obawiać grafiki, która wypali nasze biedne gałki oczne. Wszystko wykonane w 3D. Może nie tu jakiś fajerwerków graficznych, ale na pewno oprawa graficzna będzie, prezentować się na wysokim poziomie. Także od strony fizyki możemy liczyć na pełen profesjonalizm, a jak wiadomo, realizm w taktycznych grach wojennych, to podstawa (no chyba, że mamy do czynienia z całkowicie wymyśloną rzeczywistością).



    Gra Brigade E5: New Jagged Union zapowiada się bardzo ciekawie. Miejmy tylko nadzieje, że ludzie ze studia Apeiron nie zaczną wprowadzać nieszczęsnych „usprawnień” i efekt końcowy nie przyprawi nas o ból głowy. Jeżeli sprawdzą się ich zapowiedzi możemy liczyć na mocny tytuł, który fani Jagged Alliance powinni przyjąć z wielką radością.


  Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   15