Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   12
                                      

Kuba "kYuba" Bujakowski

PRODUCENT: ArenaNet Inc.    DYSTRYBUTOR: -   GATUNEK: cRPG, gry MMO   WWW: http://guildwars.com
    Płać – mówią obecnie wszystkie największe firmy growe i to nie tylko za produkt ale także za możliwość gry. Niewiele jest obecnie multiplayerowych RPGów, w które możemy sobie pograć za friko. Nawet jeśli uda nam się jakiegoś znaleźć to albo ma on słabą grafikę, albo niezwykle prymitywny system rozwoju postaci, albo mały świat itd. Itp. No może poza jednym wyjątkiem...



„WHAT’S GOING ON TODAY?”
    Czy jest jeszcze na świecie jakiś fan MMORPGów, który nie słyszał o GUILD WARS? Jest? Nie? No i bardzo dobrze, takiej odpowiedzi oczekiwałem od monitora :P. Faktem jest, że im bliżej do premiery gry tym się robi o niej coraz głośniej. I to nie bynajmniej za sprawą jakiegoś mega wypasionego engine’u czy ogromnego świata, elementem, który przyciąga ludzi do GW niczym muchy do... ciasta, jest brak jakiegokolwiek abonamentu. W dobie WORLD OF WARCRAFT, ULTIMY czy innego EVERQUESTA takie rozwiązanie wydaje się czymś niezwykle kuszącym. Ktoś się może spytać „a co w tej grze jest takiego, że ludzie się on nią zabijają, przecież darmowych MMORPGów jest pełno”. GUILD WARS jednak, jak zaznaczyłem we wstępie, nie jest takim znowu zwykłym masowych eRPeGiem. Wszystkie pozostałe „darmówki” mogą się przy tej grze po kątach pochować. Dlaczego tak sądze? Czytajcie dalej to się dowiecie.

(kliknij aby powiększyć)
Ciemno to jak w d... ekhem, jaskini :P


„WE’VE GOTTA BREAK AWAY”
    Za produkcje GUILD WARS odpowiedzialne jest niejakie ArenaNet – firma, która powstała z pracowników, którzy opuścili Blizzarda. A tym samym z ludzi, którzy maczali palce przy DIABLO, STARCRAFCIE i WARCRAFCIE – programistów, przyznać trzeba niezwykle doświadczonych. Rękę „mistrzów” widać od razu. Na pierwszy ogień pójdzie grafika. GW napędzane jest autorskim enginem chłopaków z ArenaNet. Pod względem szczegółowości i jakości grafy gierka niewiele ustępuje opisywanemu przeze mnie w poprzednim numerze WORLD OF WARCRAFT. Niektórym gra może spodobać się nawet bardziej. Świat na pewno jest bardziej realistyczny i mniej baśniowy niż ten z WOW’a. Wystarczy zresztą popatrzeć na screeny aby się o tym przekonać. Płytowe zbroje wojowników, naprawdę wyglądają na wykonane z „płyt”, szaty magów przyozdabiane są najróżniejszymi klejnotami i innymi świecidełkami, miecze porażają szczegółowością wykonania, łuki są gładkie niczym kość słoniowa. Na tym oczywiście nie koniec

Tu natomiast jest całkiem ładnie


    Świat gry pełen jest wysokich na kilkaset metrów gór, głębokich jezior i rzek, mrocznych i zapadłych bagien czy wielkich, wzniesionych przez ludzi miast - wykonanych oczywiście z niezwykłą szczegółowością. Silnik gry dba o każdy występujący w niej obiekt, zapewniając mu jak najbardziej rzeczywiste kształty i kolory. Na pewno wszyscy ci, których rażą pastelowe barwy i kanciaste budynki „Świata Warcrafta” będą z GUILD WARS bardzo usatysfakcjonowani. Może się trochę rozmarzyłem, ale pierwsze wrażenie jakie odniosłem bo obejrzeniu kilku screenów z gry i oficjalnego „gameplay movie” (ftp://64.154.197.2/GwGamePlayOct04.zip) było bardzo pozytywne. Efekty pogodowe czy gra światła i cieni przewyższa moim skromnym zdaniem zarówno wspomnianego już niejednokrotnie WOW’a jak i takie hity jak AO czy EQII. W porównaniu do innych MMORGPów GUILD WARS wypada obecnie bardzo dobrze. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, iż mieści się w pierwszej 5.

„THEY THINK WE’RE ALL THE SAME”
    Wbrew temu czego można się było spodziewać w grze dostępna będzie początkowo tylko jedna rasa. Oczywiście będą to ludzie. Możliwości grania innymi rasami, autorzy jednak nie wykluczają i bardzo możliwe, iż pojawi się ona po kilku miesiącach od oficjalnej premiery GW (wraz z jakimś dodatkiem). Mam nadzieje, że chłopaki z ArenaNet nie zawiodą nas pod tym względem. W GUILD WARS będziemy mieli dosyć duży wpływ na wygląd zewnętrzny postaci, możliwe będzie między innymi zadecydowanie o kształcie jej twarzy, rodzaju zarostu a nawet o wzroście (co się często nie zdarza). W grze wybierać będziemy mogli spośród 6 profesji, będą to: warrior, elementalist, ranger, mesmer, monk i necromancer.
     Jak większość się domyśla, warrior oraz ranger będą profesjami, w których główny nacisk zostanie położony na siłę i zręczność. Wojownik jak na „tarana” przystało władał będzie wszelkimi mieczami, toporami i maczugami a myśliwy powinien go idealnie uzupełniać w walce na zasięg. W przypadku necromancera, elementalisty i monka – zawodów typowo magicznych – sprawa będzie natomiast trochę bardziej złożona. Każdy z nich specjalizował się będzie w innego rodzaju magii i od tego jakie czary gracz zdecyduje się wybrać zależeć będzie taktyka grania. A jeśli chodzi o tajemniczego mesmera to będzie on po prostu jednostką nie ukierowaną wyjątkowo w żadną ze stron. Oczywiście klasy postaci będą wyważone tak aby każdy mógł walczyć na równi z każdym. Postacie będą mogły wspomagać się za pomocą przeróżnych przedmiotów, talizmanów i artefaktów, w grze na pewno pojawi się rozwiązanie z typami pancerza, dzięki czemu maga lub mnicha w „pełnej płycie” raczej nie zobaczymy. Wybór ekwipunku w bardzo dużym stopniu wpływał będzie na naszą postać i możliwości walki ale tak naprawdę podstawą do zwycięstwa będzie umiejętne wykorzystanie czarów oraz zdolności. Dla przykładu: ranger będzie mógł oddać „strzał w piętę”, dzięki czemu spowolni przeciwnika, wojownik będzie potrafił ogłuszać i wspomagać się okrzykami. Nekromanta władał będzie hordami ożywieńców a mnich będzie mógł wskrzeszać poległych towarzyszy. Czasami tylko stworzenie doskonale uzupełniającej się grupy zagwarantuje nam wykonanie określonego questa. A jeśli już przy zadaniach jesteśmy to nie wypadałoby wspomnieć, że oprócz zwykłych (dostępnych dla każdego questów) w grze znajdować się będzie setki takich, które dostępne dla gildii – i tutaj dochodzimy do sedna rozgrywki.

Ktoś mówił, że wzrost nie ma znaczenia?


„WE ARE THE ONES BREAKING YOU DOWN”
    Jak sama nazwa wskazuje główną siłą napędową gry będą wojny gildii. Specjalnie na potrzeby GUILD WARS panowie z ArenaNet stworzyli system odpowiedzialny za ranking wszystkich występujących w grze „frakcji”. Każda porażka czy wygrana danej gildii będzie rejestrowana w bazie danych świata gry. Rankich gildii będziemy mogli zobaczyć kiedy nam się tylko będzie chciało na oficjalnej stronie GW (www.guildwars.com). Ponadto programiści ze Stanów przewidują bardzo rozbudowany system pomocy dla gildii, dzięki któremu nawet największy nowicjusz będzie mógł się szybko zorientować „na czym stoi”. Założenie własnego klanu będzie wymagało od gracza nieco poświęcenia ale nie będzie raczej niczym specjalnie trudnym. Świat GW pełen będzie zdarzeń i wydarzeń przeznaczonych „dla członków gildii only” a ograniczony będzie on tylko i wyłącznie przez wyobraźnie samych adminów zarządzających światem. Także grupy zrzeszonych graczy biegnących nagle w pościgu za jakimś NPCem, walczących między sobą czy szukających skarbów w centrum miasta nikogo dziwić nie powinny. W gildii nie sposób się będzie nudzić – wystarczy popytać się o wrażenia ludzi, którzy mieli okazje grać w alfa lub beta wersję gierki.

Gdzie wojownik nie może, tam maga pośle


„IT’S TIME TO STOP”
    Kończąc warto jeszcze wspomnieć o tym, iż GUILD WARS nie będzie posiadać, żadnych bramek czy pod-serwerów. Cała gra hulać będzie na jednym, jednym serwie, dzięki czemu gracze z całego świata będą się mogli spotkać zawsze w tym samym świecie. Zastanawiający jest tylko fakt, czy komputery, na których stać będzie serwer wyrobią taki nawał graczy. Obecnie wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, iż GUILD WARS ma bardzo duże szanse na zjednanie sobie nawet kilkuset tysięcy graczy. Jeśli grze się to naprawdę uda to być może będzie to pierwszy krok do zmniejszenia cen abonamentów w innych MMORPGach co dla wielu Polaków byłoby zbawieniem. Także, należy trzymać kciuki za chłopaków z ArenaNet i życzyć im jak najlepiej – a nóż uda im się coś zawojować w sieci. Premiera gry już w marcu. Czas zastanowić się nad opróżnieniem zawartości świniki-skarbonki.


  Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   12